1. Jak zostać ratownikiem wodnym? Jakie trzeba spełniać wymogi? Czy trzeba posiadać do tego jakieś specjalne predyspozycje?

 

Aby zostać ratownikiem wystarczy ukończyć kurs Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy, kurs  Ratownika Wodnego, być zatrudnionym lub być członkiem podmiotu uprawnionego do wykonywania ratownictwa wodnego oraz posiadać inne kwalifikacje przydatne w ratownictwie wodnym.  Dwa ostatnie wymagania to drobiazg, kurs pierwszej pomocy jest do zdania przez każdego przy odrobinie zaangażowania. Natomiast  do przystąpienia do kursu Ratownika Wodnego wystarczy dobrze pływać, reszty nauczymy się na kursie. Nie trzeba trenować pływania zawodowo. Wymagania takie jak przepłynięcie 400 metrów w 8 minut lub 25 metrów pod wodą są do osiągnięcia nawet jeśli nigdy nie pływaliśmy pod okiem trenera, czego jestem przykładem. Później dobrze jest schować dumę do kieszeni i odrzucić mentalność ratownika – „króla plaży”, zacząć pracę i uczyć się, wówczas nabędziemy odpowiedniego nastawienia i prawidłowych nawyków. Tylko ostrzegam, zboczenia zawodowe takie jak dyskomfort w staniu tyłem do wody zostają na całe życie.

 

  1. Czy według Twoich obserwacji ratownictwo wodne cieszy się dużym zainteresowaniem?

 

Ratowników wodnych jest w Polsce dużo, kursy są łatwo dostępne, ludzie są zainteresowani tematem, jednak ciągle brakuje ludzi do pracy lub stanowiska są obsadzane przez „świeżaków”. Doświadczeni ratownicy często kończą z tą pracą, wyjeżdżają za granicę lub zmieniają branżę np. na gastronomiczną, gdzie zarobki bywają dwa razy większe. Polscy ratownicy są doceniani właśnie za granicą, gdzie odnosimy sukcesy zawodowe, a także na zawodach w ratownictwie sportowym.

 

  1. Co Cię skłoniło do bycia ratownikiem?

 

Chciałem spędzić ciekawie wakacje i połączyć przyjemne z pożytecznym. Nie miałem wtedy pojęcia o tej pracy i nie wiedziałem, że przerodzi się ona w moją wieloletnią pasję.

 

  1. Jaki posiadasz stopień ratownika?

 

Posiadam uprawnienia Ratownika Wodnego, od kilku lat w świetle prawa dawne stopnie WOPR-u nie obowiązują. Kursy młodszego ratownika lub ratownika WOPR nadal są prowadzone i z pewnością są wartościowe, aczkolwiek należy mieć świadomość, że zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Spraw Wewnętrznych z 21 czerwca 2012 w sprawie szkoleń w ratownictwie wodnym, liczy się tylko kurs Ratownika Wodnego, tzw. MSW.

 

  1. W jakich kurortach najczęściej pracujesz i jak wygląda Twoja praca?

 

Od 7 lat pracuję na plażach strzeżonych na polskim wybrzeżu. Zaliczyłem miejscowości od Międzyzdrojów po Władysławowo. Praca różni się w zależności od wielkości miejscowości, typu turystów, specyfiki kąpieliska, warunków pogodowych, ale zawsze pewne elementy są wspólne. Rano zanosimy sprzęt na plażę, rozstawiamy stanowisko, przygotowujemy kąpielisko. Zazwyczaj rano jest jeszcze mało plażowiczów, tak więc przeznaczamy czas przed tłumami na ćwiczenia w wodzie lub biegamy. W ciągu dnia patrolujemy, obserwujemy – rotacyjnie na wieży, na brzegu i na łodzi – znajdujemy zagubione dzieci, rozmawiamy z ludźmi, pilnujemy najniebezpieczniejszych miejsc, w razie wypadków reagujemy, ale skupiamy się przede wszystkim na prewencji, czyli zapobiegamy.  Lepiej jest szybciej zauważyć dziecko samo w wodzie na dmuchanym kółku i upomnieć rodzica niż wyciągać później to przestraszone i pokaleczone dziecko spomiędzy ostróg(zwanych często falochronami), bo zostało zniesione przez wiatr i fale. Poza tym służymy jako informacja turystyczna, ludzie pytają nas jaka będzie pogoda, jak daleko jest do następnej miejscowości i gdzie są najlepsze imprezy. A w czasie czerwonej flagi, czyli zakazu kąpieli, słyszymy wyzwiska, że nie chce nam się pracować, bo podrywamy dziewczyny, nawet jeśli na plaży jest tylko grupa 40+ z grupy sanatoryjnej Jan.

 

  1. Jaka była najbardziej krytyczna sytuacja, w której uczestniczyłeś jako ratownik?

 

Moment, gdy musiałem sobie poradzić z dwójką wzajemnie podtapiających się nastolatków, bądź sytuacja kiedy roczne dziecko doznało udaru cieplnego. Dzięki wypadkowej szczęścia i dobrej prewencji przypadków śmiertelnych nie doświadczyłem.

 

  1. Jakie są najczęstsze przyczyny utonięć?

 

Mówi się, że najczęstszą przyczyną utonięć jest alkohol. To nieprawda, najczęstszą przyczyną utonięć jest woda.  A na poważnie, oprócz alkoholu, przecenianie swoich umiejętności w wodzie, nieznajomość akwenu oraz niepilnowanie dzieci. Może rozwinę ostatni punkt, bo przecież nikt przed samym sobą nie przyzna, że nie pilnuje swojego dziecka. Mam na myśli przerzucanie odpowiedzialności. Na przykład: jest ratownik, więc po co mam patrzeć na swoje dziecko, wystarczy, że on patrzy. Albo: wyślę dziecko do wody z siostrą, przecież jest odpowiedzialna, co z tego, że też nie potrafi pływać. Albo: po co obserwować dziecko, wystarczy że dam mu kółko, przecież NIC SIĘ NIE STANIE.

dsggsg

  1. Co powinniśmy zrobić widząc osobę tonącą oraz jak ją rozpoznać?

 

Gdy tonący zanurza się i walczy o oddech bardzo trudno jest krzyczeć o pomoc, czy też machać rękami. Pozycja ciała w miarę pionowa, nieskoordynowane ruchy, twarz przy powierzchni wody próbująca złapać oddech. Trudno zauważyć z daleka. Sygnałem ostrzegawczym może być, gdy ktoś płynie i płynie coraz słabiej, aż staje w miejscu. Możemy też zwrócić uwagę, czy po wpadnięciu do wody z materaca lub skoku z pomostu człowiek wypłynął. W ratownictwie na pierwszym miejscu jest bezpieczeństwo własne, dlatego przy udzielaniu pomocy zanim rzucimy się w wodę warto pomyśleć czy faktycznie damy radę. Historie w gazetach, że ktoś utonął próbując ratować drugą osobę może brzmią romantycznie i bohatersko, jednak kłócą się z ideą ratownictwa, którą jest zmniejszanie liczby utonięć, a nie zwiększanie. Zawsze należy zaalarmować ratowników (lub wyznaczyć kogoś kto to zrobi), krzycząc, biegnąc po nich, jeśli plaża strzeżona jest blisko i/lub telefonicznie pod numerem alarmowym 601 100 100. Jeśli podejmujemy się próby ratowania kogoś, to trzeba wiedzieć, że podczas kontaktu z tonącym możemy zostać chwyceni i mieć problem z uwolnieniem się, dlatego lepiej jest podać coś pływającego, bojkę, dmuchane koło, choć też jest to ryzykowne.  Można też zaangażować plażowiczów, chwycić się za ręce i wchodzić po kolei do wody, tak że osoba z jednego końca łańcuszka chwyta tonącego, a drugi koniec łańcuszka jest na lądzie, tak aby była  asekurowana każda osoba z łańcuszka. Gorzej, jeśli jest silny prąd wsteczny, który wciągnie kilka osób w głąb morza, gdy ktoś nie wytrzyma. Łańcuszek przydaje się też przy przeszukiwaniu dna w poszukiwaniu zaginionych.

 

  1. Jakie zagrożenia czyhają na nas podczas wypoczynku nad wodą?

 

Nad morzem przede wszystkim zmienne dno, zwłaszcza po sztormach, prądy wsteczne, najsilniejsze przy północnym wietrze i przy wybrzeżu klifowym oraz ostrogi –  wychodzące w morze kamienie lub drewniane pale wbite w dno. Jest przy nich zwykle głębiej, tworzą się niebezpieczne prądy, można się też o nie mocno pokaleczyć.

 

  1. Co zrobić aby nasza kąpiel była bezpieczna?

 

Pilnować dzieci, nie pływać po alkoholu, założyć kamizelkę na kajak czy motorówkę, kupić sobie bojkę asekuracyjną do pływania po wodach otwartych. Podobną jaką mają ratownicy lub triathloniści, są plastikowe lub dmuchane. Nie tylko zwiększają bezpieczeństwo, ale są wygodne – można schować do środka portfel czy klucze, można też się złapać i odpocząć. Czasami warto też zwrócić uwagę na warunki pogodowe – przy silnym zachodnim wietrze wejdźmy do wody po wschodniej stronie ostrogi, nie będziemy musieli się martwić, że nas zniesie na nią fala.

 

etewrtwer3244

 

Zasady bezpieczeństwa nad wodą

Po pierwsze: kąp się tylko w miejscach strzeżonych przez ratowników. O czym jeszcze należy pamiętać:

  • Przestrzegaj regulaminu kąpieliska.
  • Stosuj się do zaleceń ratownika.
  • Nigdy nie wchodź do wody po spożyciu alkoholu lub środków odurzających.
  • Wchodź do wody powoli i ostrożnie. Nie wskakuj do wody bezpośrednio po opalaniu. Czemu? Twoje ciało jest wtedy nagrzane, a woda zimna. Nagła zmiana temperatur może być niebezpieczna dla twojego zdrowia.
  • Nie pływaj bezpośrednio po obiedzie czy kolacji. Odczekaj 2 godziny po posiłku.
  • Pamiętaj, że dno w jeziorze lub morzu może gwałtownie się zmienić. Wypływając daleko nie masz pewności, jaka jest tam głębokość.
  • Nie skacz „na główkę” do wody.
  • Zwróć uwagę na to, co dzieje się w twoim otoczeniu – szczególnie zadbaj o bezpieczeństwo dzieci.
  • Po pomostach chodź ostrożnie. Często są one mokre i łatwo można się poślizgnąć.
  • Jeśli jesteś miłośnikiem sportów wodnych, załóż kamizelkę ratunkową. Dlaczego to tak ważne? Podczas wywrotki łodzi lub kajaku nie będzie czasu na założenie kamizelki ratunkowej.

Oznaczenia w pobliżu kąpieliska i na wodzie

W pobliżu kąpieliska ratownicy zamieszczają flagi, które informują o tym, czy można wchodzić do wody, czy też jest to zabronione.

  • Flaga biała – kąpiel bezpieczna.
  • Flaga czerwona – kąpiel zabroniona.
  • Brak flagi – brak dyżuru ratowników.

Oprócz flag na wodzie znajdują się specjalne boje. Pełnią one również funkcję informacyjną.

  • Boja biała – brodzik dla dzieci (głębokość wody do 40cm).
  • Boja czerwona – koniec strefy dla nieumiejących pływać (głębokość wody do 1,20m).
  • Boja żółta – koniec strefy dla umiejących pływać.

Ratownik może zwrócić uwagę osobie, która nie stosuje się do przepisów poprzez sygnał dźwiękowy.

  • Krótki gwizdek – zwrócenie uwagi.
  • Seria długich gwizdków lub syrena/gong – nakaz wyjścia z wody.
Sezon kąpielowy rozpoczęty.Wywiad z Ratownikiem wodnym – Pawłem Głowackim
5 (100%) 2 votes